Jak zwiedzić Ateny w 3 dni? – Akropol, Agora, Świątynia Zeusa Olimpijskiego, Plaka

akropol ateny
freedom forest girl nature

Stoicie na Akropolu. Widzicie jak niebo robi się coraz ciemniejsze. Czarne chmury zakrywają słońce. Z góry macie widok na całe Ateny. Widać, że tam dalej już leje deszcz. Wszyscy turyści pędzą do wyjścia, żeby tylko zdążyć przed ulewą. Akropol wyglądał wtedy bardzo dostojnie. Turystów zostało niewielu. Pamiętam, jak siedziałam wśród ogromnych budowli zapierających dech w piersiach. Niepokojąca atmosfera i nagłe załamanie pogody podkreśliły magię tego miejsca.

Mimo tego, że nasz kwietniowy wyjazd do Aten opierał się bardziej na zwiedzaniu lokali z jedzeniem (tutaj jest post o najlepszym wegańskim jedzeniu w Atenach), to przedstawię najważniejsze miejsca, które warto zwiedzić. 

Szybki plan ateńskiego zwiedzania

Dzień 1: National Garden, Świątynia Zeusa Olimpijskiego, Łuk Hadriana, Akropol

Dzień 2: Agora, Plaka i Anafiotika, Exarchia

Dzień 3: plaża, port Alimos Marina Hardbourmaster

W międzyczasie odwiedzaliśmy knajpy z wegańskim jedzeniem. Przewodnik po nich znajdziesz tutaj.

 

Transport z lotniska i jaśminy.

Zacznę od tego, że z lotniska do centrum jedzie się busem ponad godzinę. Mają one przystanki przy wyjściu z lotniska.  Bilety można kupić na miejscu. Nie wiem, czy jest tak zawsze, ale czekaliśmy na transport w tłumie ludzi prawie godzinę. Trzeba było dosłownie walczyć o to, żeby się zmieścić. Podróż do centrum trwała około godziny.

Mieszkaliśmy w bardzo przytulnym mieszkaniu w dzielnicy Nea Smyrni. Znajdowało się 15 minut od centrum jadąc tramwajem . Wynajęliśmy mieszkanie na airbnb (tutaj link). Przywitała nas przemiła mama właścicielki. Mimo tego, że spóźniliśmy się ponad godzinę i była już noc, czekała na nas z pięknie pachnącymi kwiatami jaśminu na przywitanie. W całej dzielnicy kwitły jaśminowce (przynajmniej wydaje mi się, że to one 🙄. Zapach był niesamowity!

Czemu w polskich parkach nie rosną palmy? 🙁

Pierwszego dnia wyspaliśmy się i poszliśmy do sklepu po coś na śniadanie. Kupiliśmy sobie pasty do kanapek, bułki, mleko sojowe, płatki i soczki na drogę. Podczas niedrogiego podróżowania, kupowanie jedzenia w lokalnych sklepach jest istotna. Nie dość, że jest to okazja do spróbowania lokalnych produktów to nie wydajemy fortuny na jedzenie wszystkich posiłków w restauracjach. 

Po śniadaniu ruszyliśmy do National Garden.

Obok parku  ciężko nie zauważyć Świątyni Zeusa Olimpijskiego. Miała być to najważniejsza budowla w starożytnej Grecji. Budowano ją w różnych etapach, ale w końcu zaprzestano. Prace nad nią były wielokrotnie wznawiane, ale finalnie nie została ukończona. Dziś widzimy jej bardzo okrojoną wersję. Niedaleko znajduje się też Łuk Hadriana.

Majestateczny Akropol.

Nadszedł czas na Akropol. Uwierzcie mi, robi wrażenie! Bilety kosztowały od 10-20 euro. Wejście dla studentów było za darmo. 🙂

Akropol to wzgórze, na którym znajdują się najbardziej okazałe budowle starożytnej Grecji – Partenon, Erechtejon, świątynia Nike, Teatr Dionizosa. Możecie sobie wyobrazić, że ślady osadnictwa na wzgórzu oceniono na około 3000 rok p.n.e.?! Pomyślcie jaki to szmat czasu temu.

Prawdopodobnie od VI w p.n.e Akropol stał się miejscem kultu bogini Ateny. Było centrum kulturalne i religijne. Przez wojny perskie liczne świątynie zostały zniszczone, lecz później starano się je odbudować.

Obecnie możemy podziwiać tylko część dawnego Akropolu.

akropol 4

 

Pod Akropolem znajduje się Agora. W starożytności to ona była centrum miasta. Agora była miejscem handlu, rozmów politycznych, wyborów, rozrywki. Była sercem życia publicznego. Ludzie spotykali się tam, rozmawiali, handlowali, spędzali czas. Dzisiaj możemy zwiedzić pozostałości po Agorze. Studenci też wchodzą za darmo. Mimo długich kolejek, naprawdę warto się tam wybrać.

Chcesz zobaczyć “instagramową” Grecję?

Po długim spacerze po Agorze, udaliśmy się do Anafiotiki, która znajduję się w dzielnicy Plaka. To zupełnie inne miejsce niż odwiedzane dotychczas. Jest tam magicznie i urokliwie. Królują dwa kolory: biały i niebieski. Zawsze jak wyobrażałam sobie Grecję to właśnie pod taką postacią.

Ciekawostą, jaką znalazłam jest to, że Anafiotikę zaczęłi zamieszkiwać robotnicy, którzy budowali dla siebie takie domki. Podobno nie było to całkiem legalne. Władze przymknęły jednak na to oko i coraz więcej osób zaczęło budować domy na wzór robotników. Wydaje mi się, że domki wciąż są zamieszkane.

Można się tam trochę pogubić, bo układ uliczek nie ma chyba żadnego schematu.

W dzielnicy Plaka znajdziecie sporo małych, czarujących restauracji. Wąskie uliczki i budynki są białe, przez co jest tam naprawdę wyjątkowo. Ciekawa architektura, kolory, lampki i ciepłe wieczory. Ajajaj 😎 Dla mnie ogromną przyjemnością było posiedzenie w jednej z restauracji, wypicie soku i zjedzenie. Super było poczuć grecki klimat.

plaka w atenach

Najbardziej specyficzna.

Przez to, że obok zwiedzania Aten bardzo istotnym punktem było dla nas jedzenie, to spacerowaliśmy przez różne części miasta szukając wybranych lokali. Takim sposobem natrafiliśmy też na dzielnicę Exarchia. Docenią ją szczególnie ci, którzy lubią sztukę uliczną. Byliśmy otoczeni graffiti, muralami i dziwnymi plakatami.

exarchia ateny

 

Jest tam specyficznie i myślę, że nie każdy będzie czuć się swobodnie. Mimo to uważam, że podczas podróżowania warto poznać więcej miejsc, nie tylko te popularne i turystyczne. Warto poznać różne zakątki miasta chąc poznać nowy kraj, miasto, kulturę i historię.

Ale skąd wzięła się atmosfera i specyficzny styl dzielnicy Exarchia obok starożytnych perełek Grecji? W Exarchii mieszkali głównie lewicowcy i anarchiści. Obecnie to miejsce również dla intelektualistów i artystów. Jest symbolem buntu, licznych ruchów i zamieszek. Wiele uliczek i miejsc ma tam swoją historię, którą znają pewnie jedynie mieszkańcy. Zapamiętam Exarchię jako miejsce z duszą, które w naszych czasach może być dla nas symbolem niezależności i walki o swoje. 

mystic-pizza-athens

 

Pojechaliśmy też jednego dnia nad morze do Edem. Żeby przejść się brzegiem morza trzeba wejść na teren jendego z barów. Niestety nie pamiętam nazwy naszego, ale było tam ładnie, można było coś przekąsić i posiedzieć na plaży. Dalej był też port – Alimos Marina Harbourmaster.

ateny jedzenie
plaza ateny

Czy Ateny nas zawiodły?

Nie, nie, nie, nie! Pomimo ograniczonego czasu, myślę, że zdążyliśmy poczuć Ateny. Bardzo miłym zaskoczeniem był Akropol i Agora. Bo wiecie, czasami jest tak, że popularność danego miejsca i piękne zdjęcia w Internecie zachęcają nas do podróży, a na miejscu okazuje się, że obraz ten był nieco przerysowany. W tym przypadku zabytki Aten naprawdę zaparły mi dech w piersiach. Na pewno zapamiętam je na długi czas. Super też były urokliwe uliczki dzielnicy Plaka. Byłam w Grecji pierwszy raz i bardzo się cieszę, że poczułam ten klimat. Warto dużo spacerować w Atenach, oddalić się też od centrum, żeby poznać też te mniej znane zakątki tego miasta.

Będzie mi bardzo miło, jak napiszecie do mnie i powiecie, czy te informacje są dla Was przydatne lub podzielicie swoimi wyjazdowymi doświadczeniami. ❤

Zapisz się do newslettera!

Dostaniesz link do darmowych materiałów (mini e-booki, przepisy) i będziesz na bieżąco z postami.

Zgadzam się na przechowywanie danych osobowych i przetwarzanie ich w celu kontaktu przez administratora Meet Without Meat. Nie udostępniam danych osobom trzecim.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *